naglowek

Słowa jak czerwone kamienie

okladkaTemat miłości w życiu człowieka odgrywa w twórczości poetyckiej Henryka Owsianko kluczową rolę. Na niej opiera się wszechświat wyobraźni poetyckiej, dzięki niej człowiek żyje i odnajduje życia sens. Miłość jest kamieniem węgielnym tej poezji:

już prawie lato

a nasza miłość

taka lekka od przytulania

od łąk uczesanych wiatrem

mały listek został ci we włosach

pachniesz jak naręcze

świeżych polnych kwiatów

na których jeszcze

błyszczy srebrnoszklista rosa (…)

(Ty u progu lata)

Miłość w wierszach Henryka nierozłącznie powiązana jest z przyrodą, kwitnieniem, owocowaniem bujnością życia. Piękno kobiecego ciała łączy się z zachwytem nad pięknem przyrody;

Jesteś jak łąka obsypana kwieciem

Pachnąca wiatrem i miętą w rowie

Lecz żyjesz krótko bo tylko w lecie

I tylko pamięć zostawiasz po sobie (…)

Jesteś jak woda krystaliczna, gładka

Pełna tajemnic ukrytych w głębinie

Czasem na wietrze marszczysz gładkość z rzadka

Droczysz się z wiatrem zanim złość ci minie

Jesteś jak róża, dumna i wyniosła

Wabiąca pięknem, barwą i zapachem

Chciałem cię utulić lecz kolce podniosłaś

Chciałem ocalić, uciekłaś ze strachem

(Jesteś jak)

Poeta nie koncentruje się jedynie na pierwszych westchnieniach i porywach, chętnie opisuje dojrzałe związki, które również nie są łatwe z powodu bagażu przeszłości, jaki dźwiga każdy z partnerów.

Ta nasza miłość, nieufność, niewiara

Złe doświadczenia z minionych już związków

Ciążą na sercu i nie pozwalają

Zacząć to wszystko znów od początku

A jednak chce się do drugiej osoby

Bliskiej i miłej na każdą chwilę (…)

(Jak stare drzewa)

Okazuje się, że związek między kobietą a mężczyzną to sprawa trudna i skomplikowana. Wspólna egzystencja przynosi wiele problemów. Poeta jest tego świadom, co znajduje swoje uzewnętrznienie w wierszach. W ogóle myślę, że wiersze Owsianko o miłości mogłyby śmiało służyć jako poradnik dla dwojga chcących być razem, może dzięki temu zapobieglibyśmy wielu nieporozumieniom i dramatom?

Poeta tak doskonale wczuł się w kobiecą psychikę, że przedstawia ją tymi słowy:

Nie mów nic miły, gdy cię kiedyś zdradzę

Czemu się czepiasz, ja go nie kochałam

Wszystko przez ciebie, bo dałeś mi powód

A tak naprawdę to tego nie chciałam (…)

(Niewinna kobieta)

Mamy tu satyryczne spojrzenie na tzw. kobiecą logikę. Zresztą w tym tomie poeta ujawnił swój talent do satyry, żartobliwego, ale i krytycznego spojrzenia na ludzi, jak choćby w wierszyku „Żywotność”;

Świnia ma krótki żywot

A jednak w człowieku

Dożywa w spokoju

Sędziwego wieku

Nie brak też satyry na tzw. środowisko literackie, gdzie panują ciągłe kłótnie:

Krytycy piszą wiersze, poeci krytyki

Nikt nie wie, kto pierwszy rozpoczął przytyki

To poeta, to krytyk ciągnął sławę na swoje

Każdy w piórka obrastał, choć nie był aniołem (…)

(Kto kogo)

Nie brak jednak i poważniejszych refleksji. Oto w wierszu, który dał tytuł całości poeta pisze:

Osiadłem na dnie

I posiedzę tu chwilę

Dobrze, że woda jest chłodna

I czysta jak sumienie

Nad wodą latają motyle

A na dnie

Czerwone kamienie

(DNO – czyli Dni Na Odpoczynek)

Czerwone kamienie rzeczywiście leżą na dnie rzeki Piławy, między miejscowościami Nadarzyce a Szwecja, a ich fotografia znajduje się na okładce niniejszej książki. Te kamienie, swoisty fenomen natury, symbolizują według mnie dawne miłości, wyrzuty sumienia i dramaty ludzkie. Są czerwone jak krew, nie dają spokoju, przebijają się przez nurt czystej wody i każą się nad sobą zastanowić. Przypominają o utraconej miłości, zaprzepaszczonym szczęściu, ale wzywają także do podejmowania nowych działań na rzecz odnajdywania swojego szczęścia. Ich kolor fascynuje, budzi wyobraźnię i pragnienie miłości w człowieku.

Zastanawiam się nad fenomenem poezji Henryka Owsianko. Jest on niewątpliwie poetą posiadającym szczególny talent wierszopisania, niemal naturalny jak śpiew ptaków. Czasem przypominają ludową poezję i muzykę, nawet tę sprzed wieków. Bowiem Owsianko unika awangardyzmu i modnych prądów literackich, jego poezja jest śpiewna i prosta, rymy są naturalne i oczywiste. Wiersz po prostu płynie jak strumień, jak obłoki na niebie. Słowa współgrają z naturą jak deszcz i śnieg, jak pory roku. Jest w tym wielka tajemnica talentu autora, jego związków z naturą. A może Tajemnica tkwi w Miłości, czerwonej jak kamienie na dnie rzeki Piławy?

Oczywiście, interpretacji może być wiele, wszystko zależy od wrażliwości czytelnika. Ale chciałbym jeszcze zwrócić uwagę na inny temat tych wierszy, a mianowicie pustego domu, który poeta nazywa „Domem pułapką”:

Dzisiaj siedzę na ganku przed domem

Całkiem pustym od uczuć i dni

I wspominam te chwile minione

Gdy otwarte były jego drzwi

Teraz głuche, zatrzaśnięte złością

A ja nie wiem, w którą mam iść stronę

Ktoś mi zburzył spokój przed starością

Więc tu siedzę przed zamkniętym domem.

Bolesne to wyznanie poety, na szczęście dom jego wierszy jest otwarty na serca czytelników.

Zapraszam więc w imieniu Autora do lektury tego, ze wszech miar ciekawego, zbioru poezji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.